„A jednak się kręci!”
Mogły pomyśleć dzieci z klas drugiej i trzeciej, które 26 maja wyruszyły na wycieczkę śladami Mikołaja Kopernika. Razem ze swoimi nauczycielkami, Panią Elżbietą Jasińską oraz Panią Jolantą Domańską przez cztery dni odkrywały tajemnicze zakątki Torunia, zapoznawały się z historią i tradycjami miasta oraz… spotkały dinozaury.
Dzień pierwszy, czyli podróż czas zacząć
Zbiórka przed szkołą została zwołana na wczesną, poranną godzinę. Po szybkim pożegnaniu z rodzicami autobus wyruszył w siną dal. A konkretnie do centrum Torunia, gdyż już po południu dzieci mogły przespacerować się po toruńskim rynku! Po smacznym obiedzie wszyscy zjawili się w Muzeum Okręgowym w Toruniu. Tam, oprócz zwiedzania wystawy pt. „Świat toruńskiego piernika” każdy mógł upiec własne ciastko. Niestety niejadalne, ale do powieszenia na bożonarodzeniowej choince nadające się idealnie. Po wyczerpującej podróży oraz pierwszych atrakcjach uczestnicy przejechali do ośrodka „Polanka”, gdzie po zakwaterowaniu, jak za dotknięciem magicznej różdżki, nastała cisza i spokój. Wszyscy podczas snu zbierali siły na kolejny dzień zwiedzania.
Dzień drugi, czyli z historią za pan brat
Już od rana uczestnicy wycieczki zaczęli swoją przygodę z toruńską historią. Przewodnik oprowadził dzieci po starówce, dzięki czemu miały okazję zobaczyć mury i baszty obronne, spichlerze oraz jedną z większych atrakcji – Krzywą Wieżę. Po krótkim teście i stwierdzeniu, że rzeczywiście, wieża do prostych nie należy, wszyscy udali się pod Bramę Klasztorną, a następnie pod pomnik Mikołaja Kopernika. Dzieci z zafascynowaniem podziwiały fasady toruńskich kamienic mieszczańskich, takich jak Dwór Artusa, Kamienicy pod Gwiazdą czy Domu Eskenów. Przyszedł też czas na Katedrę św. Janów i Kościół Najświętszej Marii Panny – największe gotyckie zabytki sakralne. Oraz, na co wszystkie dzieci czekały chyba najbardziej tego dnia – wizytę w Orbitarium! Zabawie nie było końca – wystawa interaktywna zafascynowała bowiem każdego, niezależnie od wieku. Z trudem udało się namówić dzieci do kontynuowania zwiedzania, czyli wejścia na wieżę katedralną i obejrzenia dzwonu Duba – Dei. A to jeszcze nie był koniec… Dzieci musiały wykazać się niezwykłą siłą, gdy posilone smakołykami z przygotowanego wcześniej prowiantu pobiegły do Planetarium na seans filmowy. Po nim mogły odkryć w sobie zamiłowanie do fauny i flory, gdyż przewodnik oprowadzał je po ogrodzie zoobotanicznym. Jeszcze krótki spacer się po starówce i wszyscy zmęczeni, ale szczęśliwi wrócili do ośrodka. Pyszna i ciepła obiadokolacja wynagrodziła im trudy całego dnia. Po chwili zabawy na placu zabaw dzieci powędrowały do swoich pokoi, bo przecież czekał kolejny, bardziej mityczny tym razem dzień.
Dni trzeci i czwarty, czyli powrót do korzeni
Trzeciego dnia uczestnicy wycieczki mieli szansę podążania śladami toruńskich legend i mitów. Zaczęto od wizyty w Domu Legend Toruńskich, gdzie dzieci poznały kilka lokalnych historii. Następnie w teatrze „Baj Pomorski” obejrzały spektakl pt. „Dzieci z Bullerbyn”. Na pewno ucieszyła je możliwość zobaczenia opowieści, którą wcześniej znały tylko ze szkoły. Obejrzenie spektaklu zapadnie im w pamięci na dłużej niż przeczytanie lektury szkolnej. Z teatru odebrał wycieczkę przewodnik, z którym kontynuowała ona spacer po trasie „Śladami legend i mitów”. Dzięki temu maluchy miały możliwość zobaczenia np. podziemi Zamku Krzyżackiego! W konwencji „małych odkrywców” pozostały także następnego dnia, gdy po wyjeździe z Torunia autobusem przejechano do Solca Kujawskiego. Tam już czekały dinozaury! Oczywiście wszystko pod ścisłą kontrolą przewodnika w JuraParku. W trakcie spaceru ścieżką edukacyjną można było poznać wiele ciekawostek dotyczących życia tych prehistorycznych stworzeń oraz wziąć udział w warsztatach paleontologicznych. Chętni mogli pomalować sobie dinozaura na pamiątkę po tak fascynującej wizycie. Niestety, pożegnania nadszedł czas. Po seansie kinowym i zwiedzeniu Muzeum Ziemi oraz Ogrodu Zimowego trzeba było wyruszyć w podróż powrotną do domu. Stęsknione dzieci wpadły wieczorem w objęcia swoich rodziców. I chociaż wycieczka dobiegła końca, na pewno będzie przez maluchy długo wspominana!

